Mentalność

7 przykazań szybkiego rozwoju

Kto chce uzyskać konkretne rady na rozwój w tempie uderzającej błyskawicy? Doszedłem do wniosku, że ludziom dawno przestało się chcieć trawić pewne treści. Mam więc pysznego Grandera z soczystym mięchem. Same konkrety dla wszystkich chcących szybko się rozwinąć. Kilka przykazań, których zaaplikowanie może zaboleć. Tylko potem nie płacz, skoro sam tego chciałeś.

1) Dbaj o siebie i własne zdrowie

Nie rozwiniesz się w odpowiednim tempie, gdy będziesz czuł się źle. Nie poderwiesz atrakcyjnej kobiety, gdy będziesz smutasem i brudasem. Tak samo, nie będziesz czerpał maksymalnych doznań, gdy nie wypoczniesz i nie dasz sobie czasu na regenerację, gdy tego tak bardzo potrzebujesz.

Życie Ultra Full HD zaczyna się, gdy masz luźne ciało, oczyszczony umysł i pozytywne nastawienie. Najczęściej jednak jesteś spięty, masz gonitwę myśli i przekonania bardziej chujowe niż się do tego przyznajesz. Czy chcesz, czy nie – w końcu coś w Tobie siądzie i wtedy będziesz zmuszony… odpuścić. Zatem zadbaj o swoje zdrowie psychiczne i fizyczne, by korzystać z życia. Bez tego nie ma sensu ryzykować, walczyć i doświadczać, bo każda z tych rzeczy prędzej czy później wyczerpuje baterie równie szybko, co głodny telefon.

2) Zmieniaj otoczenie

Człowieka kształtuje otoczenie, czyli środowisko w którym przebywa. Warunkuje jego działanie od samego początku istnienia – to gdzie się urodzi i z kim będzie się zadawał. Wiesz już, że później tak być nie musi. Zmiana ta jest możliwa, aczkolwiek potrafi być niezwykle mozolna.

Im więcej zdobędziesz doświadczeń w różnym środowisku, tym łatwiej przyjdzie Ci możliwość znalezienia własnej drogi.

Musisz najpierw spróbować wszystkiego, co chcesz. Dopiero potem możesz wybrać. Tymczasem większość ludzi najpierw wybiera, a potem próbuje. Problem w tym, że zazwyczaj osiadają oni w pierwszym, lepszym wyborze. Świat jest niezwykle różnorodny. Wykorzystaj to póki możesz, bo będziesz żałował. A nic nie boli bardziej niż stracona okazja, która nie jest autobusem, jeżdżącym po tej samej trasie.

3) Czytaj książki

Bez książek nigdzie nie ujedziesz. Wierz mi lub nie, ale to w nich jest multum sprawdzonej wiedzy, która od tysiącleci czeka na dotarcie do Twojego umysłu. Jeżeli nie lubisz czytać to zwyczajnie nie trafiłeś jeszcze na książki, które Cię wystarczająco zainteresują. Czasem mnóstwo autorów pisze o tym samym w różny sposób, dzięki czemu dociera do różnego grona.

Szukaj. Nie ustawaj. Znajdziesz rozwiązanie.

4) Ryzykuj

Wyjdź ze swojej skorupy. Nie jesteś żółwiem, ani ślimakiem. Po co się chowasz? Ludzie robią znacznie większe i bardziej pojebane głupoty niż to, co zakładasz, że „jest jakieś nienormalne”. Pozostali wyśmiewają tych z większymi jajami, bo nie chcą czuć się niżej od nich i spoglądać na wielkie cojones wiszące nad ich głowami.

Nie bądź, jak inni, którzy chcą być trybikiem w systemie. Wiem, że tego nie chcesz. Musisz być jak ptak, który zna przestworza i może w nie wystartować kiedy zechce.

5) Walcz

Przegnij pałę. Przeciągnij strunę i nie poddawaj się. Będziesz miał co wspominać. Tylko nie dawaj za wygraną, gdy jakaś sprawa nie ma sensu. Musisz wiedzieć, kiedy coś jest warte Twoich starań, a kiedy nie.

Czasem trzeba zrobić coś na siłę, by doświadczyć, zrozumieć i wyciągnąć wnioski. Czasem nie ma innej drogi niż ta najbardziej wyniszczająca. Znajdź w niej coś wartościowego. Pamiętaj, że solidna burza przynosi orzeźwienie.

6) Doceniaj

Doceniaj przeżyte momenty, bliskich Ci ludzi i to, co posiadasz. Zawsze komuś powodzi się lepiej, a komuś gorzej niż Tobie. Możesz sfiksować na punkcie różnorodności, dostępności sytuacji i miejsc. Wszystko jest jednak, jak chęć polizania pięknego i słodko wyglądającego lizaka, prężącego się za sklepową szybą. Zapomniałeś, że do środka wpuszczają tylko za kasę, której nie masz? Po co się frustrować, gdy wokół masz tyle dobroci. Zejdź czasem na ziemię, porzuć marzenia i doceń, co już masz i osiągnąłeś do tej pory. Zaprawdę będziesz zdumiony!

Człowiek skupiający się na własnym palcu, nie dostrzeże ogromu piękna znajdującego się tuż za nim. Opuść palec, zrzuć różowe okulary. Poczuj się normalnym. Poczuj się nikim. Poczuj się związany z bezkresną przestrzenią Wszechświata, a potem otwórz oczy i doceń każdy moment.

7) Pieprz (to)

Może zrobiłeś już co chciałeś? Może poszerzyłeś swoją granicę komfortu, a ktoś wypycha Cię dalej niż sam tego potrzebujesz? Pieprz innych, według których nic nie zrobiłeś. Pierdol wszystkie dywagacje skończonych cwaniaków, których jedynym dokonaniem jest wystukiwanie liter w sieci.

Filozofia pieprzenia nie jest nowa. Nie jest moja. Na jej temat powstała nawet książka (której nie czytałem). Jednak każdy intuicyjnie wie, że czasem trzeba coś odpuścić, powiedzieć „chrzanię to”, „pierdolę, nie jadę” albo „jebać to”. Zrzucić brzemię. Uciąć napiętą linę. Dać upust emocjom.

Nie możesz w tym osiąść, bo ponownie się zagubisz. Mimo, że czasem lepiej jest mieć wylane na pewne kwestie to taki nawyk prowadzi w zupełnie przeciwną stronę wobec proponowanego przeze mnie założenia. Pamiętaj więc, żeby nie trafić w drugą skrajność.

Oto 7 prostych przykazań, o których polecam pamiętać. A jakie są Twoje?

Zdjęcie by Jim Jackson